Strona Główna

08 maja 2007r. (Gazeta Prawna, MPiPS)

 

Na emeryturę lepiej odkładać w OFE niż w ZUS

>Rozliczenie składek emerytalnych wpłacanych do ZUS i OFE za okres lipiec 1999 - grudzień 2006<

Średnio zarabiający Polak ma na koncie w OFE przeciętnie 22,3 tys. zł. Gdyby został w ZUS, miałby 16,3 tys. zł.

W najnowszej analizie Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej porównuje, ile pieniędzy na emeryturę posiada osoba będąca członkiem OFE, a ile ta, która pozostała w I filarze. Jej autorzy analizują ponad siedmioletni okres przynależności do II filara - od lipca 1999 r. do grudnia 2006 r.

Jak rosną oszczędności

Osoba zarabiająca w tym czasie przeciętne wynagrodzenie wpłaciła do OFE 14 221 zł. Kapitał ten po uwzględnieniu zysków z inwestycji, ale także opłat i prowizji pobranych przez OFE wzrósł średnio do kwoty 22 284 zł. Gdyby przyszły emeryt nie przystąpił do II filara, miałby na swoją emeryturę mniej pieniędzy. Resort pracy szacuje, że ta sama kwota w ZUS (po waloryzacji) wzrosła o 2,1 tys. zł, do 16 321 zł.

Wartość kapitału w OFE przekroczyła kwotę wpłaconych tam pieniędzy średnio o 56,7 proc., a te same składki wpłacane do ZUS wzrosły o 14,8 proc. Gdyby pieniądze, które trafiły do II filara, były ulokowane na lokacie bankowej (o zmiennym oprocentowaniu, z comiesięczną kapitalizacją odsetek), ich wartość wynosiłaby 16 946 zł (wzrost o 19,2 proc.).

Liderzy inwestycji

Dla klientów OFE i wysokości ich przyszłej emerytury ważne jest, do jakiego funduszu należą. Istnieje bowiem różnica w wysokości kapitału emerytalnego wypracowanego przez najlepszy i najgorszy OFE. Wynosi 15 pkt proc. Lider OFE Polsat pomnożył wpłacone do niego 14,2 tys. zł do kwoty 23,335 tys. zł, czyli o 64,1 proc.

Z kolei najgorzej radzący sobie fundusz OFE Ergo Hestia wypracował 21,2 tys. zł (49,1 proc.). To jedyny fundusz, który nie przekroczył pułapu 50 proc. Do czołówki zaliczają się też OFE Nationale-Nederlanden (61,7 proc.), OFE Dom (59,6 proc.) i Pekao OFE (58,6 proc.). Gorzej niż pozostałe fundusze radzą sobie, oprócz Ergo Hestii, OFE Skarbiec-Emerytura (51,7 proc.) i Pocztylion (51,8 proc.). Trzeba jednak pamiętać, że o ostatecznym wyniku decyduje nie tylko umiejętność osiągania zysków z inwestycji, ale także wysokość opłat, jakie OFE pobierają za usługi. Im są wyższe, tym mniej pieniędzy wpływa na konto emerytalne.

Ważne wyniki

W grudniu 1999 r., tj. pierwszym roku działania II filara, przyszły emeryt miał na koncie w OFE 97,7 proc. wpłaconych składek. W czerwcu 2001 r. wartość ta wynosiła zaledwie 93,2 proc. Jednak od tamtej pory ta relacja się poprawia. To efekt redukcji wysokości opłat pobieranych przez OFE wraz z wydłużającym się stażem członkowskim i rosnącego kapitału funduszy. Działa tu mechanizm tzw. mnożnika kapitałowego. Każdy procentowy wzrost od rosnących aktywów to większy przyrost gotówki. Oznacza to, że im dłużej będzie działać II filar, tym bardziej przyszli emeryci będą odczuwać działanie tej zasady. Doktor Wojciech Wyszyński z Instytutu Ekonomii KUL zauważa, że na koniec okresu oszczędzania aktywa przeciętnego klienta OFE mogą nawet dwukrotnie przekroczyć kwotę wpłaconych środków.

Jednak największy wpływ na wysokość przyszłych emerytur będą miały wyniki inwestycyjne. Dlatego warto śledzić, jak radzą sobie poszczególne OFE w tym zakresie.

- Najważniejszymi miernikami efektywności oszczędzania w OFE są stopy zwrotu - zauważa Wyszyński.

Podkreśla jednak, że największą wagę będą miały wyniki osiągnięte w ostatnich latach przed emeryturą. Jak szacuje, wzrost stopy zwrotu o 1 pkt proc. w ostatnim roku oszczędzania przyniesie średnio taki sam efekt, jak identyczny wzrost w pierwszych siedmiu latach oszczędzania.

Bartosz Marczuk

 

2007 IGTE