|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
21 maja 2007r. (Rzeczpospolita) |
|
Instytucje finansowe krytykują koncepcję wypłat emerytur z OFE Uprzywilejowana pozycja państwowego zakładu emerytalnego, zbyt wygórowane oczekiwania wobec prywatnych zakładów oraz zła konstrukcja opłat - to tylko niektóre uwagi do projektu resortu pracy dotyczącego wypłat środków z II filaru. Projekt ustawy o emeryturach kapitałowych z zakładów ubezpieczeń zakłada, że wypłatą świadczeń zajmą się tzw. zakłady ubezpieczeń emerytalnych zarządzane przez towarzystwa ubezpieczeń na życie. Ma też powstać państwowy zakład, który utworzy ZUS. Każdy z nich będzie oferował trzy rodzaje świadczeń do wyboru: indywidualne, małżeńskie oraz indywidualne z pięcioletnim okresem gwarantowanym. Kilka pierwszych opinii na temat projektu już trafiło do resortu. - Opinie dotyczą na przykład tego, że w projekcie ustawy zapisano, iż opłata od wpłaconych oszczędności wynosi 2 proc., a powinno być maksymalnie 2 proc. Zgadzamy się z tą uwagą - mówi "Rz" Romuald Poliński, wiceminister pracy. Liczne błędy i wady Okazuje się jednak, że uwag do projektu jest bardzo dużo i ich kaliber jest dużo większy. Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych (IGTE) zarzuca, że projekt ustawy uprzywilejowuje państwowy zakład emerytalny wobec zakładów prywatnych. Dotyczy to wielu aspektów. Państwowy zakład nie musi np. otrzymać zgody od nadzoru na prowadzenie działalności, w przeciwieństwie do towarzystw ubezpieczeniowych, które będą chciały utworzyć zakład emerytalny. Nie musi on też spełniać wymogów, które dotyczą prywatnych zakładów. Takich jak choćby pięć lat działalności na rynku, posiadanie ratingu i kapitałów na poziomie 50 mln euro. Zdaniem innych ekspertów niepokojący jest też automatyzm wchodzenia do państwowego zakładu osób, które nie wybrały prywatnego OFE. Poza tym, jak podkreśla IGTE, ZUS może wprowadzić dumping cenowy, bo jako podmiot państwowy nie jest zmuszany przez mechanizmy rynkowe do osiągania zysku. - Państwowego zakładu w ogóle nie powinno być - uważa Tomasz Mintoft-Czyż, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU). Tego zdania jest również IGTE, której przedstawiciele uważają, że przeciw jego utworzeniu wystarczy argument, że ZUS jest finansowany z budżetu, a więc z podatków obywateli. Uprzywilejowanie państwowego zakładu jest także niezgodne z konstytucją, która zakłada wolność prowadzenia działalności gospodarczej i zasadę równego traktowania. Bariery dla prywatnych zakładów Wspomniane wcześniej warunki, które muszą spełnić ubezpieczyciele, by utworzyć zakład emerytalny, są barierą w wejściu na ten rynek i ograniczają liczbę potencjalnych podmiotów - uważają specjaliści. To zmniejsza konkurencję i daje przewagę państwowemu podmiotowi. Nie zostały podane argumenty, które by tłumaczyły, dlaczego towarzystwa mają posiadać rating i tak wysoki kapitał. Dziś warunek kapitałowy spełnia zaledwie pięciu ubezpieczycieli spośród blisko 30 obecnych na rynku. Jedynie PZU Życie, Amplico Life, CU, ING NN oraz Aegon mają nadwyżkę środków własnych - które są równe lub wyższe niż 50 mln euro - ponad ustawowy wymóg wypłacalności ubezpieczycieli. Wymagany kapitał towarzystw emerytalnych to obecnie 5 mln euro, a ubezpieczycieli 3,2 mln euro. - Te wymogi wykluczają mniejsze firmy i nie są potrzebne - tłumaczy Mintoft-Czyż. Zdaniem ekspertów zakłady emerytalne nie powinny być tworzone przez ubezpieczycieli i ZUS na zasadach podobnych do tworzenia funduszy emerytalnych przez towarzystwa emerytalne. Powód? Towarzystwa ubezpieczeniowe w przeciwieństwie do emerytalnych prowadzą jeszcze inną działalność. Z obecnych zapisów w projekcie może też wynikać, że zakład emerytalny będą mogły prowadzić także firmy ubezpieczeniowe z zagranicy działające na podstawie wspólnego paszportu europejskiego. A to znaczy, że nie podlegałyby polskiemu nadzorowi. Ponadto zapisy w obecnym kształcie są niezgodne z jedną z dyrektyw unijnych, bo dyskryminują inne podmioty, np. banki, które chciałyby utworzyć zakład emerytalny. Dlatego, w opinii niektórych, zakłady emerytalne powinny działać jako spółki akcyjne. Dotyczy to także państwowego zakładu. Obecna konstrukcja prawna zakładów jest niepoprawna, a zasady ich gospodarki finansowej (m.in. zbyt ogólne zapisy dotyczące aktywów, brak mechanizmu opisującego system gwarancyjny czy brak norm wypłacalności) nie gwarantują bezpieczeństwa wypłat świadczeń. Grupa robocza u premiera Izba PTE uważa też, że jednorazowa, duża składka (ma to być 2 proc. od wartości zgromadzonego kapitału emeryta) pobierana po zawarciu umowy nie jest rozwiązaniem bezpiecznym. Jak można przeczytać w opinii IGTE: "bezpieczniejszym wzorcem byłaby opłata dla ZUE i ZUS rozłożona na dwie składowe? małą od składki jednorazowej (...) i zasadniczą od świadczeń wypłacanych (...) - taki wzorzec zapewniałby równomierne pokrywanie rzeczywiście ponoszonych kosztów przez opłaty". IGTE i PIU krytykują też zbyt dużą liczbę produktów emerytalnych. Mintoft-Czyż uważa, że wystarczyłaby jedynie tzw. emerytura dożywotnia. A IGTE pisze: "w projekcie pominięto ważny problem możliwości wypłaty jednorazowej w sytuacji, gdy na rachunku w OFE zgromadzono tak małą kwotę, że jej wypłata dożywotnia byłaby pozbawiona sensu". Niezbyt przychylnie o projekcie wypowiedziała się też Komisja Nadzoru Finansowego. Opinie do projektu mają w ramach konsultacji wpływać do końca tego miesiąca. - Ten projekt jest szczegółowo konsultowany przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, która ma też wiele uwag. Pojawiła się propozycja powołania grupy roboczej, w której skład weszłyby wszystkie najważniejsze instytucje. Jej utworzenie przyśpieszyłoby proces konsultowania uwag do ustawy - mówi Paweł Wypych, minister w Kancelarii Premiera. KATARZYNA OSTROWSKA |
2007 IGTE |