
IGTE OcenIa OSTATNIE regulacjEDobiegają
końca prace parlamentarne nad dwiema zasadniczymi dla Otwartych Funduszy
Emerytalnych ustawami – Ustawą o przejęciu przez Skarb Państwa
zobowiązań Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z tytułu nieprzekazanych
składek do otwartych funduszy emerytalnych oraz Ustawą o zmianie
ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych oraz niektórych
innych ustaw. Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych uważa za swój
obowiązek poinformowanie opinii publicznej o własnej ocenie tych
regulacji. Ustawowe
przejęcie przez Skarb Państwa szacowanych na koniec ub. roku na
około 9,5 miliarda zł zobowiązań ZUS wobec członków otwartych
funduszy emerytalnych, jest wydarzeniem pozytywnym. Bez wątpienia
najkorzystniejsze dla uczestników II filaru było by uregulowanie tego długu
w formie pieniężnej. Powszechne Towarzystwa Emerytalne mogłyby wówczas
inwestować przekazywane środki w wybrane przez siebie instrumenty
finansowe, zgodnie z przyjętą strategią inwestycyjną, w pełni
odpowiadając za osiągnięte rezultaty. Przekazanie ich w postaci
obligacji skarbowych ogranicza swobodę inwestycji, nie zmniejszając
odpowiedzialności PTE za inwestycyjne efekty.
Uregulowanie
długu ZUS w formie pieniężnej pozwoliło by również uniknąć
problemu wysokości premii czy dyskonta przypisanego do emitowanych
obligacji skarbowych. Dyskonto w cenie obligacji w wysokości 0,5%, jakie
proponuje ustawodawca, będące odpowiednikiem premii w rentowności
kuponu obligacji rzędu 0,09% , jest zdaniem IGTE zbyt małe, by zapewnić
konkurencyjność obligacji wobec innych podobnych instrumentów
finansowych. Mała atrakcyjność otrzymywanych obligacji może powodować
trudności z ich zbyciem, co wymusi niższą cenę sprzedaży. To zaś
odbije się niekorzystnie nie tylko na uzupełnianych lub identyfikowanych
przez ZUS rachunkach. Koszty zbyt niskiego dyskonta poniosą wszyscy członkowie
ofe, w tym również ci, których konta są normalnie zasilane. Aby
rekompensata była rzetelna, Izba postulowała premię na poziomie 0,35%,
co odpowiadało rynkowym relacjom pomiędzy obligacjami.
Niestety odrzucono tę propozycję. Przekazanie
całej kwoty 9,5 mld zł w obligacjach z dyskontem w ustalonej wysokości,
spowoduje wg dzisiejszych szacunków zaniżenie spłaconych zobowiązań o
około 150 mln zł. Nowelizacja
ustawy o organizacji i funkcjonowaniu ofe IGTE
swoją propozycję nowelizacji ustawy zgłosiła już w październiku 2001
r. Jej zasadniczym celem było zmniejszenie kosztów funkcjonowania II
filaru oraz usunięcie braków i błędów technicznych obowiązującej
ustawy, szczególnie dotyczących np. trybu uzyskiwania członkostwa w ofe
i możliwości wyznaczania osób uprawnionych do odbioru środków na
wypadek śmierci członka funduszu. W zakresie błędów technicznych
nowelizacja spełnia zadanie i wprowadza rozwiązania zdecydowanie lepsze.
Dzięki temu system będzie spójniejszy, bardziej logiczny i lepiej
przystosowany do życia. W
kilku rozwiązaniach dotyczących kosztów obecna nowelizacja idzie dalej,
niż propozycje IGTE. Dotyczy to likwidacji indywidualnych rachunków
rezerwowych każdego z PTE i zastąpienia ich wspólnym funduszem
gwarancyjnym. Zbiorowy charakter zabezpieczenia sprawia, że jest ono
znacznie tańsze. Likwidacja
rachunków rezerwowych oraz zastąpienie w obowiązkowej korespondencji z
członkami funduszy listów poleconych listami zwykłymi, zmniejszy koszty
PTE o około 120 mln zł rocznie. Pewnym
utrudnieniem dla członków funduszy emerytalnych , a także dla PTE, pociągającym
za sobą koszty, będzie wprowadzenie zasady, że zmiana funduszu przed upływem
2 lat, powodować będzie opłatę, wnoszoną ze środków własnych osoby
zmieniającej fundusz. Jeśli utrzyma się dotychczasowy poziom transferów,
skala tego zjawiska nie będzie wielka. Szacując liczbę nowych członków
funduszy emerytalnych na ok. 300 tys. rocznie, opłaty będzie wnosić od
kilku do kilkunastu tysięcy osób. Rozwiązaniem
postulowanym przez Izbę, lecz nie przyjętym przez Rząd, było
ponoszenie tej opłaty – niezależnie od stażu członka – przez
towarzystwo przejmujące członka. Administracyjna
regulacja opłat Duży
niepokój budzi fakt, że nowelizacja przewiduje administracyjną regulację
wysokości opłaty od składki, mimo, że w tej dziedzinie rynek
funkcjonował samodzielnie i obniżał opłaty bez ingerencji
administracji. Jak wynika z danych statystycznych faktyczna opłata od składki
jaką pobierano średnio na rynku pod
koniec 2002 roku wyniosła 6,3%. Zmalała ona
z poziomu 9% na początku działania funduszy. Obniżki opłat następowały
zgodnie z logiką systemu, chociaż ZUS nie przekazywał do funduszy
emerytalnych wszystkich środków, a zatrzymane procesy konsolidacyjne
zmniejszały zdolność funduszy do osiągnięcia trwałej obniżki kosztów.
Dokonywana przez fundusze obniżka opłat
stanowiła element kontraktu między klientami funduszy, a
towarzystwami nimi zarządzającymi. Administracyjne
limitowanie opłat od składki w połączeniu z dotychczasową praktyką
nadzoru, który zobowiązuje do przyjmowania niższej z opłat konsolidujących
się funduszy, wydłuży czas osiągnięcia docelowej struktury rynku. Będzie
to niekorzystne dla optymalizacji kosztów i jakości obsługi członków
otwartych funduszy emerytalnych. Już
przedłożenie rządowe prowadziło do znacznego ograniczenia przychodów
PTE. Dwie poprawki poselskie, wprowadzone bez żadnych symulacji co do ich
skutków dla przychodów PTE, zmieniły tę sytuację jeszcze bardziej.
Pierwsza poprawka wprowadziła inne progi wysokości aktywów, od których
uzależniona jest maksymalna opłata za zarządzanie tymi aktywami.
Poprawka ta sprawi, że zwłaszcza duże fundusze szybciej odczują obniżkę
opłat, niż to pierwotnie planowano. O ile konsekwencje wprowadzenia obniżki
opłat za zarządzanie w wersji autopoprawki rządowej były symulowane
przez Rząd i fundusze emerytalne i uznawano je za formę zachowania równowagi
między korzyściami dla klientów OFE, a możliwościami prowadzenia
sensownej działalności przez towarzystwa, o tyle poprawka poselska,
przyjęta przez Komisję, tę równowagę złamała. Druga zaś poprawka
przyjęta przez Komisję, uderzyła w przychody tylko niektórych
towarzystw emerytalnych, obniżając je drastycznie. Dotyczy to tych
towarzystw, które pobierały dotychczas niskie opłaty za zarządzanie,
gdyż na mocy swych statutów zastosowały limit kwotowy i to niższy, niż
by to wynikało z zapisów ustawowych, co jeszcze do niedawna uznano by za
godne pochwały. Dzisiaj dowiadują się one, że stawki te muszą stosować
do 2010 roku, mimo że inni mogą pobierać opłaty wyższe przy podobnych
aktywach. Różnica pomiędzy nimi polega wyłącznie na tym, że ci
pierwsi wprowadzili niskie limity kwotowe, a ci drudzy nie. W przypadku
jednego z towarzystw, spowoduje to w roku 2010 pobranie opłaty 5-krotnie
niższej, niż gdyby towarzystwo to podlegało tej samej zasadzie, co inni
zarządzający tej samej wielkości aktywami.
Wadliwość
koncepcji rachunku premiowego Ustawodawca wprowadził nowy element zwany rachunkiem premiowym, przeznaczając 1/10 opłaty za zarządzanie na podsycanie wyścigu inwestycyjnego funduszy. W ocenie Izby wprowadza to niedopuszczalny element motywowania funduszy, w sposób istotny podnoszący skłonność do podejmowania nadmiernego ryzyka. Znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby otwarcie funduszom szerszych możliwości inwestycyjnych, co umożliwiłoby rozproszenie ryzyka inwestycyjnego. Jednak w tym zakresie nowelizacja ustawy jest bardzo skromna. Mówi ona o obligacjach przychodowych, szerszym niż obecnie katalogu listów zastawnych i kwitach depozytowych Obligacje przychodowe z natury rzeczy służą do finansowania długoterminowych projektów, w których pierwsze przychody pojawią się po wielu latach. Taki instrument będzie paraliżował możliwości funduszy, gdyż jego posiadanie będzie uniemożliwiało korzystanie z premii. Rachunek premiowy jest zatem sprzeczny co do kierunku działania, z zachętami do posiadania obligacji przychodowych. IGTE uważa koncepcję rachunku premiowego za szczególnie nieprzemyślaną. Standardy legislacyjne Nowelizacja
ustawy przyjęta przez Komisję wprowadza zamrożenie kwotowych limitów w
opłacie za zarządzanie. Izba zwraca
uwagę, że dodatkowa poprawka przyjęta przez Komisję, stawia pod
znakiem zapytania standardy legislacyjne, które powinny obowiązywać
przy tworzeniu ustaw. Poprawka ta zawiesza do końca 2010 r. przyjęte w
ustawie limity opłat za zarządzanie i nakazuje stosowanie opłat
zgodnych ze statutami funduszy emerytalnych, w dniu ogłoszenia ustawy.
Statuty te były tworzone w sytuacji, gdy istniała prawna możliwość
dokonywania zmian i dostosowania ich, za zgodą nadzoru, do sytuacji
funduszu i sytuacji na rynku. Obecnie ustawodawca, zaledwie po czterech
latach funkcjonowania ofe, pozbawia zarządzających funduszami tego prawa
na najbliższe 7 lat. Motywowane jest to koniecznością ochrony interesów
członków otwartych funduszy emerytalnych. Zdaniem Izby
argumentacja taka jest głęboko nieprawdziwa. Poprawka wręcz
przeciwstawia interes uczestników otwartych funduszy, interesowi zarządzających,
którzy w sytuacji zamrożonych limitów, będą unikali kosztownych
decyzji, nawet jeśli w dłuższej perspektywie były by one korzystne dla
członków ofe. Jeśli intencją poprawki była ochrona interesów
obecnych członków funduszy emerytalnych, to w praktyce jej działanie
rozciągnie się również na osoby, które dopiero będą do funduszy
przystępować, gdyż opłaty za zarządzanie pobierane są od całej masy
aktywów. A więc poprawka nie zadziała zgodnie z oczekiwaniami Komisji. Ta
dodatkowa regulacja wprowadza do ustawodawstwa element przypadkowości i
nierówności wobec prawa instytucji działających na rynku. Zdaniem Izby
jest to niedopuszczalne i nie mogło by się zdarzyć w żadnym z krajów
Unii Europejskiej. Przyjmując
poprawkę w sprawie opłat za zarządzanie, Komisja Sejmowa wkroczyła również
w kompetencje nadzoru nad funduszami emerytalnymi. Z tą jednak różnicą,
że KNUiFE, zgodnie ze standardami instytucji nadzorczej i obowiązującymi
przepisami, zobowiązana jest opierać swoje decyzje na szczegółowej
analizie sytuacji konkretnych funduszy emerytalnych i zarządzających
nimi Towarzystw. Izba Gospodarcza przekonana jest, że decyzja Komisji
Sejmowej nie została oparta na rzetelnie przeprowadzonych symulacjach i
analizach konsekwencji proponowanego przepisu. Brak bowiem jakichkolwiek
argumentów opartych na rzetelnych danych rynkowych. Poprawka
Komisji będzie miała konsekwencje dla procesów konsolidacyjnych na
rynku funduszy emerytalnych, koniecznych również ze względu na interes
członków ofe. Konsolidacja z funduszem, który ma zamrożone stawki opłat
może być przedsięwzięciem wysoce nieopłacalnym. W
ostatnim okresie przebieg i jakość procesu
legislacyjnego stanowi przedmiot bacznej obserwacji społeczeństwa.
Ustawy regulujące funkcjonowanie funduszy emerytalnych powinny podlegać
szczególnej trosce Parlamentu z
uwagi na długoterminowe społeczne i gospodarcze konsekwencje
wprowadzanych rozwiązań. Można oczekiwać, że wszelkie koncepcje zostały
starannie wymodelowane i pozyskano pisemne opinie ekspertów na temat wpływu
wdrażanych rozwiązań na kształt rynku, stabilność sytuacji
ubezpieczonego, zagrożenia związane z poziomem gwarancji Skarbu Państwa.
Poprawki zgłaszane w ostatniej chwili, bez symulacji ich skutków, mogą
przynieść konsekwencje dalekie od intencji wnioskodawców. Jest obowiązkiem
Izby Gospodarczej zwrócić uwagę społeczeństwa na niebezpieczeństwa
związane z pospieszną i nieprzemyślaną legislacją, której
konsekwencją może być naruszenie podstaw koncepcji reformy emerytalnej.
W takiej sytuacji odwrócenie błędnych decyzji położy się ciężarem
na barkach wszystkich podatników.
Izba
Gospodarcza zwraca uwagę, że tak nieodpowiedzialny sposób stanowienia
prawa, rzutuje na opinię o jakości i trwałości polskiego prawodawstwa
i stanowi poważne zagrożenie
nie tylko dla rynku funduszy emerytalnych, ale również dla innych
dziedzin gospodarki.
Nowelizacja
ustawy odbywa się w imię zwiększenia efektywności II filaru systemu
emerytalnego i zapewnienia większych korzyści członkom otwartych funduszy
emerytalnych. Ten cel Izba Gospodarcza zawsze popierała, również w
swoich propozycjach zmian regulacji prawnych. Jednak według oceny Komisji
Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, która analizowała
pierwotny projekt nowelizacji zgłoszony przez rząd, przewidywane korzyści
dla ubezpieczonych będą niewielkie i przyniosą około 2%
wzrostu kapitału emerytalnego po 30 latach. Obniżka kosztów
systemowych wyniesie 13%, natomiast przychody PTE spadną bardziej, niż
obniżka kosztów. Uzasadnione jest więc pytanie, jaki jest bilans
nowelizacji. Czy za cenę 2% wzrostu stanu kont za lat 30, można
administracyjnymi metodami osłabiać kondycję Towarzystw Emerytalnych,
stawiając część z nich przed pytaniem o możliwość dalszego
istnienia na rynku. A przecież te same efekty można osiągnąć inną
drogą, np. poszerzając możliwości inwestycyjne funduszy.
Dla wysokości przyszłej emerytury większe znaczenie mają bowiem
wyniki inwestycyjne funduszy, niż pobierane opłaty.
II
filar nowego systemu emerytalnego był pierwszym w Polsce
przeprowadzonym na tak dużą skalę przedsięwzięciem opartym na
zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. Współpraca instytucji
rynkowych z administracją państwową, zawiązana w dobrej wierze dla
realizacji celów publicznych, odbywać się może w warunkach consensusu
i wymaga wzajemnego zaufania. Nieprzestrzeganie tych zasad prowadzi do
naruszania interesów stron i może wpływać niekorzystnie na osiągnięcie
wyznaczonego celu. Izba Gospodarcza
Towarzystw Emerytalnych, będąc zwolennikiem partnerstwa
publiczono-prywatnego, uważa, że tryb wprowadzenia ustaw i część ich
zapisów narusza interesy Powszechnych Towarzystw Emerytalnych, nie dając
jednocześnie ekwiwalentnych korzyści członkom otwartych funduszy
emerytalnych. Partnerstwo publiczno-prywatne jest w tej chwili jedną z dostępniejszych form realizacji ważnych celów gospodarczych i społecznych Polski. IGTE obawia się, że negatywne doświadczenie rynku funduszy emerytalnych może rzutować na inne przedsięwzięcia, wymagające takiego partnerstwa – również te, które są konieczne ze względu na akcesję Polski do Unii Europejskiej. |