![]() |
02 marca 2009r. |
|
List otwarty do Prezesa Rady Ministrów
Donalda Tuska
Warszawa, 2 marca 2009 roku
Pan
Szanowny Panie Premierze, Na posiedzeniu Rady Ministrów 3 marca br. rozstrzygnie się sprawa projektu nowelizacji ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych. Rząd, zgodnie z deklaracjami jego przedstawicieli, chce, by proponowane zmiany, polegające na natychmiastowym zmniejszeniu opłat pobieranych przez fundusze, jak najszybciej zostały przyjęte przez Sejm i weszły w życie. Zupełnie nieuzasadniony pośpiech przy pracy nad nowelizacją, odstąpienie przez rząd od wcześniej deklarowanych kompleksowych zmian zasad funkcjonowania OFE, a także brak wiarygodnej analizy skutków proponowanych zmian – to wszystko budzi ogromny niepokój nie tylko przedstawicieli towarzystw emerytalnych, ale również wielu ekspertów rynku finansowego i prawników. W czasie kryzysu gospodarczego hasła walki z instytucjami finansowymi są tyleż chwytliwe, co niebezpieczne. Nasze zdziwienie budzi fakt, że rząd, którego ministrowie podkreślają przywiązanie do zasad liberalnej gospodarki i wolnego rynku, decyduje się na działania może i korzystne wizerunkowo, ale za to szkodliwe społecznie. Projekt nie ma nic wspólnego z zasadami wolnego i konkurencyjnego rynku – zasadami, do których Pan, Panie Premierze, zawsze deklarował przywiązanie. Przypominamy, że jeszcze jesienią 2008 roku przedstawiciele rządu zgadzali się z przedstawicielami PTE, że należy pracować nad taką zmianą prawa, która pozwoli na efektywniejsze inwestowanie, a w konsekwencji zwiększy emerytury członków funduszy. Z tego powodu Izba przygotowała szereg propozycji zmian w prawie, które mają poprawić warunki inwestowania OFE , w tym takich, które mają pobudzić konkurencję wynikami inwestycyjnymi, a także konkurencję cenową. Zamiast rozsądnej, uzgodnionej zmiany ustawy, doczekaliśmy się przygotowanego w ogromnym pośpiechu projektu nowelizacji, która nie tylko nie przyniesie przyszłym emerytom korzyści, ale znacznie pogorszy kondycję funduszy emerytalnych i zarządzających nimi towarzystw. Projekt ustawy nie realizuje żadnego z założonych celów - nie wpłynie na podniesienie emerytur i nie poprawi konkurencji na rynku OFE i PTE. Nie jest prawdą, jak powtarzają przedstawiciele resortu pracy, iż natychmiastowa obniżka maksymalnej opłaty od składki z 7 do 3,5 procent przełoży się na wyższe emerytury. Z wyliczeń przygotowanych przez Izbę wynika, że w najbardziej optymistycznym scenariuszu może to przyczynić się do zwiększenia emerytury o 2,80 zł za 30 lat. Dla porównania, zwiększenie o pół procenta średniorocznej stopy zwrotu z inwestycji OFE może w porównywalnych warunkach zwiększyć emeryturę o ok. 70 zł. Mówiliśmy o tym wielokrotnie – Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej nie przedstawiło żadnych wyliczeń, które by temu przeczyły. Uchwalenie projektowanych zmian pociągnie za sobą szereg konsekwencji niebezpiecznych nie tylko dla funkcjonowania rynku OFE, ale i dla wizerunku Polski jako kraju wiarygodnego dla zagranicznych inwestorów. Rząd chce praktycznie z dnia na dzień zmienić sposób funkcjonowania PTE – to nic innego, jak jednostronna, w dodatku absolutnie nieuzasadniona zmiana warunków prowadzenia działalności gospodarczej. Nowelizacja budzi poważne wątpliwości autorytetów prawnych, z punktu widzenia jej zgodności z Konstytucją RP i przepisami wspólnotowymi. Nie wiemy, czy rząd analizował prawne skutki wejścia w życie groźnych pomysłów – jeśli tak, warto udostępnić opinii publicznej te opinie. My ich, jak dotąd, nie poznaliśmy. Opłata od składek, co należy z całą mocą podkreślić, nie jest czystym zyskiem PTE. Z opłaty od składki pokrywane są różne koszty, w tym mieszczą się opłaty OFE na rzecz ZUS, KNF i Rzecznika Ubezpieczonych w wysokości odpowiednio 0,8 %, 0,1 % oraz 0,07 % pobranej składki. W związku z tym składka pobierana przez PTE jest efektywnie znacznie niższa niż zwykło się powszechnie uważać. Określenie maksymalnej stawki opłaty dystrybucyjnej na poziomie 3,5 %, przy zachowaniu poziomu opłat na rzecz ZUS, KNF i Rzecznika Ubezpieczonych spowoduje, że ponad jedna czwarta tej opłaty będzie przekazywana przez PTE na rzecz podmiotów trzecich. Kolejny nietrafiony pomysł to wprowadzenie kwotowego ograniczenia opłat za zarządzanie aktywami przekraczającymi 20 mld zł. Spowoduje to brak ekonomicznych przesłanek dla powiększania bazy klientów, a tym samym zmniejszania kosztów jednostkowych. Dla każdego funduszu, którego wielkość aktywów przekroczy 20 mld zł, nowi członkowie będą generować tylko koszty. Pobierana od nich jedynie opłata od składek w obniżonej do 3,5 % wysokości, może nie wystarczyć na pokrycie nawet opłat operacyjnych. Reasumując, skutkiem tych kontrowersyjnych zmian będzie, po pierwsze, dyskryminacja funduszy o największych aktywach i znaczne pogorszenie sytuacji mniejszych funduszy, po drugie zaś – wyeliminowanie realnej konkurencji między funduszami, nie tylko przy losowaniu członków, jak dotychczas, ale także przy wynagradzaniu za zarządzanie aktywami. Straci na tym w pierwszym rzędzie ubezpieczony. Panie Premierze, Apelujemy, by Rząd zrezygnował z forsowania zmian, na których nikt nie zyska. Ani ich kształt, ani pilny tryb przeprowadzania, nie są uzasadnione. W kilka miesięcy można przygotować taką nowelizację ustawy, która da większe korzyści przyszłym emerytom i nie zakłóci zasad konkurencji na rynku. Czas powrócić do koncepcji kompleksowych zmian w przepisach regulujących działalność OFE. Przedstawiciele powszechnych towarzystw emerytalnych chcą współpracować nad takimi rozwiązaniami i są gotowi, w oparciu o przygotowane w środowisku PTE propozycje, na daleko idący kompromis, w tym na szybsze obniżenie opłaty od składki do 3,5 procent, niż przewidują dziś obowiązujące przepisy. Zwracamy uwagę, że szkody wywołane planowaną nowelizacją, powszechnie krytykowaną przez ekonomistów i prawników mogą rodzić bardzo poważne skutki. Ich konsekwencją może być zarówno rozpad fundamentów systemu emerytalnego jak również obniżenie wiarygodności Polski na arenie międzynarodowej. Z poważaniem, Ewa Lewicka
|
2007 IGTE |