![]() |
08 października 2009r. |
|
Redakcja Polityki opublikowała w numerze 41 (Polityka nr 41, 10.10.2009) sprostowanie Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych do artykułu red. Joanny Solskiej „Lipa pod palmami”, który ukazał się 22 sierpnia 2009 r. (Polityka nr 34). W druku pominięto jednak istotny fragment, wyjaśniający dlaczego red. Solska popełniła błąd porównując publikowane przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej dane dotyczące składek i aktywów OFE z wskaźnikiem inflacji z ostatnich 10 lat. Dokonany skrót pozwala red. Solskiej sugerować w komentarzu do sprostowania, że Izba neguje dane MPiPS, co jest nieprawdą. Prawdą jest natomiast, iż porównywać można jedynie dane porównywalne, czego red. Solska nie uszanowała ani w samym artykule, ani w komentarzu. W związku z tym zamieszczamy sprostowanie Izby w pełnym brzmieniu. Wspomniane w tekście opracowanie Analiz Online jest dostępne w dziale Stanowiska i Materiały (nr 11, 2009 r.).
Pan Redaktor Naczelny Jerzy Baczyński
Szanowny Panie Redaktorze, W artykule Joanny Solskiej „Lipa pod palmami” opublikowanym w Polityce nr 34 z dnia 22 sierpnia br. znalazły się nieprawdziwe informacje, które w zasadniczy sposób wypaczają rzeczywisty obraz wyników inwestycyjnych i wysokości kapitału emerytalnego zgromadzonego w II filarze systemu emerytalnego: 1. Redaktor Solska pisze: „Fundusze miały pomnażać nasze oszczędności, a tymczasem nie chronią nawet ich realnej wartości”. Jest to informacja nieprawdziwa. Redaktor Solska posługując się ogólnie dostępnymi, i warto tu dodać, niekwestionowanymi przez nas danymi, dokonuje porównania wartości zakumulowanych składek z wartością wpłaconych składek, a następnie z wysokością zakumulowanej inflacji na przestrzeni ostatnich 10 lat. W efekcie dochodzi do błędnego wniosku, że inwestycje OFE przegrywają z inflacją. Bezpośrednie porównanie przyrostu środków na koncie w OFE (stan konta minus wpłacone składki) z zakumulowaną inflacją byłoby poprawne tylko wtedy, gdyby wszystkie składki zostały wpłacone jednorazowo, 10 lat temu. Tak jednak nie jest – składki są przecież wpłacane co miesiąc. Dlatego, jeśli ktoś chce poprawnie odpowiedzieć na pytanie o wyniki OFE na tle inflacji, to w przypadku regularnych składek płaconych co miesiąc, musi sięgnąć po metody wymagające znajomości matematyki finansowej. Proste odejmowanie jest tu nieuprawnione. Uznany, niezależny ośrodek analityczny Analizy Online w opracowaniu „Analiza opłacalności inwestycji w ramach Otwartych Funduszy Emerytalnych” porównał oszczędzanie w OFE z alternatywnym oszczędzaniem na hipotetycznym rachunku bankowym oprocentowanym inflacją. I w OFE, i na owym rachunku bankowym inwestycje są dokonywane w okresach comiesięcznych, tak jak napływają składki. Wyniki wskazują, że w badanym okresie, tj. od sierpnia 1999 r. do lipca 2009 r., oszczędzanie w OFE, mimo iż związane z kosztami, było zdecydowanie lepsze od inflacji. I tak, jeśli w sierpniu 1999 roku zaczęliśmy inwestować 100 zł w OFE i dla porównania 100 zł na owym hipotetycznym rachunku bankowym indeksowanym inflacją, to w końcu lipca 2009 roku, uwzględniając tempo wzrostu wynagrodzeń i pobrane przez OFE opłaty, na koncie w średnio inwestującym OFE znajdzie się 21 489 zł, zaś na koncie bankowym indeksowanym inflacją 18 718 zł. Różnica jest zatem znaczna. Wyniki tych analiz przeczą zatem tezie Redaktor Solskiej, że inwestycje OFE nie uchroniły realnej wartości oszczędności emerytalnych. 2. Redaktor Solska pisze, że „wyniki np. zrównoważonych funduszy inwestycyjnych są o wiele lepsze niż OFE”. Porównanie z tego typu funduszami inwestycyjnymi jest pozbawione sensu ze względu na ustawowe ograniczenia inwestycji funduszy emerytalnych. Portfele inwestycyjne funduszy zrównoważonych składają się w połowie z akcji, a w połowie z obligacji, natomiast OFE mogą mieć tylko do 40 proc. akcji. To zasadnicza różnica. Dlatego wyniki funduszy emerytalnych należy porównywać z wynikami funduszy inwestycyjnych stabilnego wzrostu, których inwestycje mają zbliżoną do OFE strukturę. Z przytoczonego opracowania Analiz Online wynika, że fundusze stabilnego wzrostu osiągnęły w okresie sierpień 1999 r. – lipiec 2009 r. stopę zwrotu 112,7 proc., a więc znacznie poniżej stóp zwrotu wszystkich OFE (średnia 145,1 proc.). Zatem, jeśli analizujemy fundusze o porównywalnej strukturze portfela, to OFE wypadają korzystniej. 3. Redaktor Solska pisze również, że „kobiety, które przechodzą w tym roku na emeryturę, otrzymują z drugiego filara średnio 55 zł miesięcznie” i informuje, że wypłatę okresową otrzymuje 49 pań. Na ogólnie dostępnej stronie internetowej Komisji Nadzoru Finansowego publikowane są dane z rynku OFE. Z miesięcznych danych dotyczących lipca br. wynika, że jak do tej pory wypłaty okresowe otrzymuje 76 kobiet, a nie 49. Natomiast średnia wysokość wypłaty wynosi około 128 zł, a nie 55 zł, jak podaje redaktor Solska. Oczekujemy, że zgodnie z przepisami prawa prasowego niniejsze sprostowanie zostanie opublikowane w tygodniku „Polityka”. Przywoływane w sprostowaniu opracowanie Analiz Online przesyłamy w załączeniu. Z poważaniem
Ewa Lewicka Prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych
|
2007 IGTE |