|
Komunikat Izby
Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych z dnia 30 grudnia 2010 r.
Zreformowany system emerytalny został pomyślany
jako spójna, logiczna całość. Jej poszczególne elementy nie są
przypadkowe. Nie przypadkiem wysokość składki przekazywanej do otwartych
funduszy emerytalnych ustalona została na 7,3%, a składki, która trafia
do części repartycyjnej systemu (ZUS) na 12,22% płacy.
Celem reformy było zbilansowanie i urealnienie
systemu emerytalnego, w którym wysokość przyszłych emerytur została
powiązana z wielkością zgromadzonego kapitału. Miało to chronić finanse
państwa przed załamaniem się pod ciężarem narastających zobowiązań
emerytalnych, które często podejmowano w wyniku decyzji politycznych, a
nie na podstawie realnych przesłanek ekonomicznych. Wywiązanie się z
tych zobowiązań, w warunkach pogarszającej się sytuacji demograficznej,
wymagałoby stałego podnoszenia podatków i prowadziło do załamania
gospodarczego.
Konsekwencją reformy było również zmniejszenie
stopy zastąpienia. Jednak perspektywę godnych emerytur miał tworzyć
kapitał wypracowany na rynkach finansowych, dzięki długoterminowym
inwestycjom OFE. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy składka inwestowana
przez otwarte fundusze emerytalne jest odpowiednio wysoka. Zmniejszenie
składki kierowanej do OFE do poziomu zaledwie 2,3% znacznie obniży
efektywność systemu. Przypomnijmy, że reformując system emerytalny
zakładano, iż wraz z rozwojem rynków finansowych, składka do OFE
będzie stopniowo rosnąć.
Decyzja rządu nie tylko podważa sens i
bezpieczeństwo systemu emerytalnego, ale przede wszystkim zwiększa,
wbrew zapewnieniom, które nie zostały poparte żadnymi wyliczeniami,
prawdopodobieństwo niskich emerytur milionów Polaków. Drastyczne
zmniejszenie do 2,3 składki zarządzanej przez OFE spowoduje, że kapitał
jaki fundusze wypracują na rynkach finansowych, będzie zbyt mały, aby
znacząco podnieść kwoty wypłacanych w przyszłości emerytur. Nie ma
bowiem żadnych przesłanek, by twierdzić, że wysoka ostatnio waloryzacja
zobowiązań gromadzonych w ZUS, utrzyma się w nadchodzących latach.
Przeciwnie, prognozy pokazują, że waloryzacja będzie malała. Dramatyczna
sytuacja demograficzna Polski po 2020 roku spowoduje silny spadek tempa
wzrostu potencjalnego PKB. Według prognoz Komisji Europejskiej z 2009
roku, spadnie ono do nieco ponad 1,5% w latach 2020-2040, a po roku 2040
wyniesie 0,3% i będzie najniższe w Unii Europejskiej. Mechanizmy
waloryzacji w ZUS oparte na wzroście PKB, spowodują po 2020 roku, że
realnie będzie ona symboliczna lub żadna.
Decyzja rządu została poprzedzona wieloma
miesiącami publicznych ataków na otwarte fundusze emerytalne i
powszechne towarzystwa emerytalne. Argumenty jakich używano, nasuwają
tylko jedno przypuszczenie: poszukiwanie pretekstu, który pozwoli
zmniejszyć strumień pieniędzy przekazywanych do OFE, które należą do
członków funduszy i przeznaczyć je na łatanie bieżących potrzeb
budżetowych.
Przeciwnicy wielofilarowego systemu emerytalnego
łatwo sięgają po argument, że wyniki inwestycyjne funduszy emerytalnych
są słabe. Porównania 11-letnich wyników funduszy emerytalnych z wynikami
innych instytucji rynku finansowego (w tym także z takimi, które mają
inne strategie inwestycyjne) oraz z inflacją pokazują, że OFE, w ramach
bardzo restrykcyjnych ograniczeń, inwestują bardzo skutecznie.

Obliczenia własne IGTE na podstawie danych Analiz Online.
Drugim zarzutem stawianym OFE są wysokie koszty ich
funkcjonowania.
Wbrew temu co twierdzą krytycy koszty oszczędzania
w OFE są najniższe spośród dostępnych sposobów inwestowania, przy
podobnym poziomie ryzyka.
Aby bowiem rzetelnie odpowiedzieć na pytanie, czy
koszty jakie ponoszą ubezpieczeni w OFE są wysokie, trzeba je zestawić z
kosztami w instytucjach finansowych, które proponują porównywalne
produkty. Podobną strukturę portfeli inwestycyjnych jak OFE, a więc
także zbliżony poziom ryzyka, mają fundusze stabilnego wzrostu (FI SW).
Z analizy prowadzonej od kilku lat wynika, że OFE są znacznie tańsze.

* roczny koszt uczestnictwa w OFE oszacowany na podstawie danych za trzy
kwartały 2011 r.
Obliczenia własne IGTE na podstawie Raportów finansowych TFI i
Biuletynów KNF.
Powszechne towarzystwa emerytalne zarządzające
otwartymi funduszami emerytalnymi od dawna występowały do kolejnych
rządów i parlamentów o przeprowadzenie zmian, które zwiększą efektywność
inwestycji i bezpieczeństwo kapitału emerytalnego członków funduszy. W
oparciu o swą wiedzę i doświadczenie proponowały rozwiązania, dzięki
którym emerytury mogłyby być wyższe i pewniejsze. Obecne decyzje rządu
tego nie zapewnią, ponieważ służą jedynie celom doraźnym i
krótkowzrocznym, odsuwając ich konsekwencje w przyszłość.
|